(humor) Pan to chyba pali...

Autor: The Undefined <undefine_at_aramin.net>
Data: Thu, 6 Jan 2005 08:30:48 +0100

From: Eropak cotygodniowy na maila <joemonster_at_wp.pl>

Przychodzi dziewczyna do spowiedzi.
- Grzeszę co noc - mówi do księdza.
- Ale jak? - pyta spowiednik.
- No.. rozbieram się... leżę naga... i tak wodzę paluszkiem...
- I co?! - pyta ksiądz.
- Najpierw piersi..., później schodzę niżej... niżej... niżej...najniżej..
- I....?! I CO DALEJ...?
- I wydłubuję brud spomiędzy palców i wącham.

* * * * *

Rozmawiają trzy przedstawicielki najstarszego zawodu świata:
- ja to w 30 minut robie z mężczyzny impotenta
- to jeszcze nic ja w 30 minut robie z impotenta mężczyznę
- i tak jesteście słabe ja w 5 minut układam kostkę Rubika ustami....

* * * * *

Pewna pani wybrała się na wycieczkę do Indii. Tam zobaczyła zaklinacza
węży, który grał melodię na piszczałce, a przed nim prężyła się i gięła
królewska kobra. Pani dowiedziała się, że ta piszczałka potrafi podniecić
każde podobne stworzenie. Zapragnęła ją nabyć, aby zastosować w domu, bo
jej staremu jakoś ten jego interes przestał się prężyć.

Zaklinacz mocno się targował, ale kiedy już osiągnął przyzwoitą cenę, nie
tylko sprzedał instrument, ale dodatkowo nauczył paniusię grać właściwą
melodię.

Kobieta wróciła do domu w środku nocy. Cichutko weszła i zobaczyła, że mąż
śpi. Nie budząc go, zbliżyła się, wyjęła piszczałkę i zaczęła cichutko
grać. Po chwili kołdra drgnęła, a później zaczęła się pomalutku,
delikatnie unosić coraz wyżej i kołysać w różne strony. W pewnej chwili
pani nie wytrzymała - przerwała grę, zrzuciła sukienkę, zerwała kołdrę i
ujrzała wyprężonego, półmetrowego...

...

tasiemca.

* * * * *

Przychodzi facet na pobór do wojska. Lekarz każe się rozebrać. Po chwili
zagląda mu w dupę i mówi:
- Pan to chyba pali.
Na to facet:
- A co sadze widać?

* * * * *

Trzech gości rozmawia przy piwku jaki najbardziej straszliwy dźwięk w
życiu słyszeli.
- Łowiłem ryby zimą na rzece i wtedy usłyszałem zgrzyt pękającego lodu -
  mówi pierwszy.
- A ja - mówi drugi - w czasie jak pracowałem w kopalni usłyszałem
  odgłos pękających ścian.
Na to trzeci :
- Kiedyś leżałem w łóżku z kochanką i wrócił jej mąż. Ja myk przez okno
  ale ten skubaniec złapał mnie za jajka i wisiałem tak za oknem.
- No ale gdzie tu straszny dźwięk ?
- Oj był - kontynuuje trzeci - kiedy on zaczął zębami scyzoryk otwierać

* * * * *

Leży zajączek na polance pod drzewem ze spuchniętym okiem, uchem, dupą i
interesem. Jęczy przeraźliwie kiedy podchodzi do niego miś.
- Jejku zając co ci się stało ???
- A nic znalazłem w lesie pszczeli dom rozpusty . Najpierw k***y
  podsłuchiwałem potem podglądałem, a jak wyjąłem małego żeby z nimi
  pofiglować to mi się do d***y też dobrały........

* * * * *

Matka do syna:
- Gdybym sobie od ust nie odejmowała nie byłoby cię na świecie.

* * * * *

Przychodzi kobieta do ginekologa, ten powiada: proszę się rozebrać i na
kozioł.
Podszedł do pacjentki, przeleciał ją na szybko i odchodząc:
- Aha, a pani właściwie co dolega??

* * * * *

Zamiast we wtorek wraca w poniedziałek z delegacji mąż. Wchodzi do
sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego,
uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
- Czekaj ty suko - zwraca się do małżonki - później się policzymy.
Potem podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
- A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
- Jestem totalnie poj*banym kretynem.
- Dlaczego? - mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
- Bo wczoraj na stadionie X-lecia zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za
  czapkę niewidkę.

* * * * *

Pewien mężczyzna zasłabł i rąbnął sobą jak długi. Wezwano pogotowie.
Lekarz po zbadaniu na miejscu zadecydował...musimy go zabrać do szpitala!
Podczas jazdy w karetce lekarz...sądząc, że mężczyzna i tak nic nie słyszy
mówi do pielęgniarza:
- Biedaczysko! Nie wie tego, że dostał ataku paraliżu postępującego,
  który zaatakuje mu całą lewą stronę ciała...
Chory powoli wsunął rękę w dół tułowia... chwycił delikatnie swoje
klejnoty do ręki i przełożył całość na prawą stronę.

* * * * *

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy "robić loda" ?
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne"
pytanie, spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
- Jakie brać ... dawać! Syna przecież mamy.

* * * * *

Antoś i Tereska juz cztery miesiące po ślubie i NIC. Pyta się stary baca:
(B) - No i jak synu, miałeś, Ty juz Tereske
(A) - Ni tatku
(B) - A czemu to ???
(A) - A bo i zrobić tego nie potrafię i przykładu nie miałem
(B) - Stara migiem do chałupy będziemy dziecku pokazywać jak robota wygląda
W chałupie stary baca położył żonę na stole i jazda...
(B) - I jak, Antoś widziałeś?
(A) - Wiesz, widziałem i nie widziałem troszkę mi jajca przeszkadzały
(B) - Stara szuraj do stodoły po lejce
Stara lejce doniosła baca jajca podwiązał do belki pod sufitem
przymocował i znów jazdy na swojej starej wyczynia
(B) - Teraz to juz synu chyba widziałeś
(A) - Oj tak tatku - widziałem
Biegiem Antek do chałupy leci Teresę z pola ściągnął z kurzu wytrzepał na
stole położył. I tak jak ojciec nauczył lejcami jajca podwiązał. Kładzie
się tedy na niej i jazda.
Nagle noga od stołu się złamała, a Antek za jajca przywiązany pod sufitem
zwisa.
(A) - Tereska biegiem, biegiem do kuchni po nóż
(T) - Mam Antoś, mam i co teraz
(A) - TNIJ!
(T) - No tak Antoś ale co, co mam ciąć ??!!
(A) - No przecież nie lejce BO NOWE !!

-- 
Andrzej 'The Undefined' Dopierała
UNIX && Linux administrator, Adam Mickiewicz University WMiI
PLD Linux Developer             HomePage: http://aramin.net/
JID: undefine_at_piastlan.net    e-mail: undefine_at_pld-linux.org
*************************************************************************************
Archiwum listy: http://humor.aramin.net
Aby się wypisać wyślij maila z tematem unsubscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Aby się zapisać wyślij maila z tematem subscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Jak masz jakieś śmieszne teksty ślij je pod adres humor_at_aramin.net
Received on czw sty 06 2005 - 08:30:49 CET

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : czw sty 06 2005 - 14:13:03 CET