(humor) :)

Autor: The Undefined <undefine_at_aramin.net>
Data: Fri, 13 May 2005 15:27:49 +0200

From: Andrzej Kubaczyk <andy_at_amu.edu.pl>

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić
męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem.
Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie
mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu.
Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża. Na
pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już
coś, mój były nawet roboty nie miał
- pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej. Na drugim piętrze był
napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale
zobaczymy, co jest wyżej. Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni
tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No,
coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście. Na
czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę,
kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach
domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej. Na piątym
piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są
niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie
dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta -
ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?! Na szóstym
piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych
facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam,
babom, za cholerę nie można dogodzić..."

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, moja żona to straszny niechluj.
- Dlaczego?
- W domu ciągle brud i smród. Kurze niepowycierane, nieodkurzone od
  tygodni. Nawet odlać się nie mogę bo w zlewie pełno brudnych naczyń.

Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadzał się po Nowym Yorku. W
momencie kiedy przechodził przez slumsy, zaczepili go hipisi, którzy
palili trawkę. Zaproponowali Jezusowi, żeby z nimi zapalił. Pan Jezus
mówi sobie - czemu nie i zaciągnął się. Po pewnym czasie przypomniał
sobie że się nie przedstawił hipisom, i mówi:
- Jestem Jezus,
a oni na to:
- I o to chodzi!

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam
  pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że
  niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym
  wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki
  różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i
  razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po
jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami. Puk, puk! -
rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!
*************************************************************************************
Archiwum listy: http://humor.aramin.net
Aby się wypisać wyślij maila z tematem unsubscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Aby się zapisać wyślij maila z tematem subscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Jak masz jakieś śmieszne teksty ślij je pod adres humor_at_aramin.net
Received on pią maj 13 2005 - 15:27:57 CEST

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : pią maj 13 2005 - 21:13:05 CEST