(humor) Dowcipy

Autor: Andrzej 'The Undefined' Dopierała <undefine_at_aramin.net>
Data: Mon, 4 Sep 2006 23:16:39 +0200

From: Adam Wysocki via ArcaBit <gophi_at_arcabit.pl>

Julia jak zwykle stała na balkonie. Czekała. Powoli zapadała noc, a jego
nie było. Wyglądała go już od kilku dni, skubiąc ze zniecierpliwienia i
tak już porwane firanki. Zazwyczaj stawał pod oknem i głośnym okrzykiem
obwieszczał swoje przybycie. Tym razem jednak mocno się spóźniał. Kiedy
już miała zamknąć okno i udać się na spoczynek, usłyszała jego -
wywołujący drżenie serca - mocny, męski głos:
- PANI JULIO!!! RENTA!!!

Poradnik dla mężczyzn ceniących sobie wolność.

Radzimy wydrukować i przyczepić w kuchni na lodówce. Istnieje duże
prawdopodobieństwo, że poniższy poradnik może uratować wam życie...

1. CHLEB. Ziarenka sezamu i maku to jedyne oficjalnie akceptowane
   "plamki" jakie można zauważyć na powierzchni bochenka chleba.
   Włochate, białe lub zielone placki dobitnie świadczą o tym, że twój
   chleb zamienił się w eksperyment z laboratorium farmaceutycznego.

2. JEDZENIE W PUSZKACH. Każda puszka z jedzeniem, która przybrała
   kształt piłki musi być natychmiast usunięta. Ostrożnie i delikatnie.

3. MARCHEWKA. Jeżeli możesz ja zawiązać na supełek, to znaczy, że nie
   jest świeża.

4. PŁATKI ZBOŻOWE. Generalna zasada mówi, że płatki należy wyrzucić
   jeśli termin ważności upłynął co najmniej 2 lata temu.

5. SOS DO FRYTEK. Jeżeli możesz go wyjąć z pojemnika i odbijać po
   podłodze, to znaczy, że się nie nadaje do jedzenia.

6. NABIAŁ. Mleko jest zepsute, kiedy zaczyna wyglądać jak jogurt. Jogurt
   jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak twarożek. Twarożek jest
   zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak żółty ser. Chociaż żółty ser to
   nic innego, jak zepsute mleko i już nie może być bardziej zepsuty.
   Ser Cheddar jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak Brie, przy czym
   masz świadomość, że takiego gatunku nie kupowałeś

7. JAJKA. Jeśli coś puka od środka, starając się wydostać ze skorupki,
   to jajko prawdopodobnie jest nie pierwszej świeżości.

8. PUSTE OPAKOWANIA. Wkładanie pustych opakowań ponownie do lodówki to
   stara sztuczka, ale przynosi skutek tylko jeśli mieszkasz z kimś, lub
   masz kogoś do prowadzenia domu.

9. TERMINY WAŻNOŚCI. To NIE jest chwyt marketingowy, mający na celu
   skłonienie Cię do wyrzucenia dobrego jedzenia tylko po to, żebyś
   więcej wydał na kolejne zakupy. Może powinieneś powiesić w kuchni
   kalendarz.

10. MĄKA. Mąka jest zepsuta, kiedy się rusza.

11. MROŻONKI. Mrożonki, które stały się integralną częścią oblodzonego
   zamrażalnika prawdopodobnie i tak staną się niejadalne zanim
   wydłubiesz je za pomocą kuchennego noża.

12. SAŁATA. Nie nadaje się do jedzenia, jeśli nie możesz jej usunąć z
   lodówki bez użycia papieru ściernego. Ani jeśli jest w stanie płynnym.

13. MAJONEZ. Jeżeli po spożyciu nastąpi gwałtowna reakcja żołądka i
   reszty przewodu pokarmowego, to znaczy, że majonez był zepsuty.

14. MIĘSO. Jeżeli otwarcie lodówki powoduje gromadzenie się bezpańskich
   psów i much przed Twoim domem, to oznacza, że mięso się zepsuło.

15. ZIEMNIAKI. Świeże ziemniaki nie mają korzeni, łodyg ani bujnego
   listowia.

16. RODZYNKI. Nie powinny być twardsze, niż Twoje zęby.

17. SÓL. Na szczęście nie psuje się.

18. PODUKTY NIEOZNAKOWANE. Wszystko, co nie jest w oryginalnym
   opakowaniu staje się automatycznie podejrzane.

19. MDŁOŚCI. Wszystko, co wywołuje mdłości jest niejadalne, chyba że są
   to resztki wczorajszej, własnoręcznie przez Ciebie przygotowanej
   kolacji.

20. CHOMIK. Generalnie jedzenie nie powinno być przechowywane dłużej,
   niż trwa przeciętny okres życia chomika. Postaraj się o to pożyteczne
   zwierzątko i trzymaj je obok lodówki w celach pomiarowych

W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta,
nekrofil i masochista.

Gwałciciel:
- Eh, zgwałciłoby się kogoś.
Zooofil:
- Kotka na przykład.
Pedofil:
- Tak, takiego młodego, dwumiesięcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha ,i łapy mu przed tym połamać, przypalić troszeczkę.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to się dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...

Policjant w księgarni:
- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, już piłem.

Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i
puka w konfesjonał:
- O, ku..a, ale mnie ksiądz przestraszył!

Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. a ze nie umiał
pływać, wiec wola na pomoc do wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
- Dawaj stówę, którą mi obiecałeś, a facet na to:
- Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod woda myślałem, że to moja żona.
  Teraz widzę, że to teściowa.
- Rozumiem - mówi wędkarz sięgając do kieszeni. - ile ci jestem winien?

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni
  Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet...

RZECZY, KTÓRYCH MOŻESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ OD DZIECI

Kiedy polejesz klaczki kurzu lakierem do wlosów, a potem bedziesz po
nich jezdzic na wrotkach, moga sie zapalic.

Glos czteroletniego dziecka jest donosniejszy niz glosy ok. 100
doroslych w zatloczonej restauracji.

Jezeli zaczepisz psia smycz o wiatrak na suficie, silnik nie bedzie mial
sily obrócic 30-kilogramowego dziecka ubranego w psie szelki i ubranko
Supermana.

Jednak jest wystarczajaco silny, aby ta sama smycz mogla zedrzec farbe
ze wszystkich 4 scian w pokoju 3,5x3,5m.

Pilki tenisowe zostawiaja slady na suficie.

Nie powinienes podrzucac pilek tenisowych, kiedy wiatrak na suficie jest
wlaczony.

Kiedy uzywasz wiatraka na suficie jako rakiety tenisowej, musisz
podrzucic pilke kilka razy, zanim zostanie odbita.

Skrzydlo wiatraka moze odbic pilke bardzo mocno.

Szyba w oknie (nawet potrójnym) nie zatrzymuje pilki uderzonej
skrzydlem wiatraka.

Plyn hamulcowy z Cloroxem powoduje powstawanie duzych ilosci dymu.

Szescioletnie dziecko potrafi rozpalic ogien nawet kamieniem, chociaz
36-letni mezczyzna mówi, ze takie cos mozliwe jest tylko na filmach.

Szklo powiekszajace pozwala na rozpalenie ognia nawet w pochmurny dzien.

Kiedy jestes w butach z kolcami, lózko wodne uzyte jako boisko nie
przecieka... ono po prostu wybucha.

Duze lózko wodne zawiera ilosc wody wystarczajaca do zalania 200 metrów
kwadratowych domu na glebokosc 8 cm.

Klocki LEGO przechodza przez przewód pokarmowy 4-letniego dziecka.
Klocki Duplo nie.

"Idz sie pobawic" i "piecyk mikrofalowy" nigdy nie powinny byc uzyte w
jednym zdaniu.

Klej SuperGlue jest na zawsze.

McGyver uczy wielu rzeczy, o których nie chcemy wiedziec.

Tak samo Tarzan.

Niewazne, ile zelatyny wsypiesz do basenu, nie mozesz chodzic wodzie.

Filtry basenowe nie lubia zelatyny.

Video nie wyrzuca kanapek, jesli nawet w reklamach pokazuja, ze to
robi.

Torby na smieci nie sa dobrymi spadochronami.

Kamyki w baku powoduja duzo halasu podczas jazdy.

Zawsze zajrzyj do piecyka, zanim go zaczniesz rozgrzewac.

Plastikowe zabawki nie lubia piecyków.

Tosterów tez.

Straz pozarna zjawia sie po okolo 15 minutach od zgloszenia.

Cykl wirowania w pralce nie powoduje choroby morskiej u dzdzownic.

U kotów powoduje.

Koty wymiotuja wiecej, niz same waza.

Kota latwiej zlapac po wciagnieciu jego ogona w rure odkurzacza.

Karmienie komputera truskawkami przez stacje dysków nie poprawia jego
pracy.

Polewanie plyt CD woda kolonska zapewnia im piekny zapach i zupelnie
nowa jakosc dzwieku.

Cisza niekoniecznie znaczy "nie ma sie co niepokoic".

Kowalski przychodzi do domu w rocznice swojego ślubu. Od progu wita go
żona informując, ze ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i
zaprowadziła do pokoju, po czym sama poszła do kuchni.
W pewnym momencie Kowalski puścił baka. Korzystając z nieobecności żony
zaczął rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów.
Po chwili wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście
czekała na niego niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z
okazji rocznicy...

Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki
mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i
krzyczy:
- Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!
- Gwałć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg!

- Jeśli będziesz się dobrze sprawować - mówi ojciec do 17-letniej córki
  - to na urodziny kupię ci srebrna bransoletę!
- Kiedy widzisz, ja wczoraj za złe sprawowanie dostałam złotą...

W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w
Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
- No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
- I coście zrobili ?
- Zdjęliśmy sztukę.
- Dobrze. A co z reżyserem?
- Został zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie żyje.
- A toście chyba przesadzili...

Dyrektorem filharmonii jest facet, który nie odróżnia klucza wiolinowego
od klucza do wychodka.

Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii
Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii,
Lecz kiedy wyładował temperament dziki,
Kobyła stwierdziła: - Chyba mam owsiki...

DLACZEGO WARTO MIEĆ KATAR ?
1. Możesz kichać na wszystko.
2. Dzięki niemu nie musisz wąchać odoru gnijącego kapitalizmu.
3. Świetnie usprawiedliwia czerwony nos i podkrążone oczy.
4. Umożliwia dostanie legalnego zwolnienia lekarskiego.
5. Bo milo jest, gdy wszyscy mówią Ci "na zdrowie".
6. Żeby sprawdzić, czy chusteczki do nosa "Velvet" są równie dobre, co
   miękki jak aksamit papier do ... "Velvet".
7. Bo można skutecznie się wykpić od kurtuazyjnego obcałowywania
   teściowej i całych stad ciotek.
8. Lepszy katar niż katarynka (szczególnie, gdy jest nią Twoja kobieta).
9. Możesz na niego zwalić łzy wzruszenia, które w oczach prawdziwego
   mężczyzny nigdy przecież się nie pojawiają.
10. Pozwala bezpiecznie i bez tłoku podróżować komunikacja miejska.
11. Bo trwa tylko tydzień i aż 7 dni.
12. Bo nie przenosi się droga płciową.
13. Świetnie wpływa na Twoja sylwetkę - dzięki niemu tracisz apetyt i
   kilogramy.
14. Usprawiedliwia pokaźny wzrost spożycia rożnych paramedycznych
   środków,takich jak grzane piwo, grzane wino, nalewka malinowa itp.
15. Przestajesz bać się alergii.
16. Nie straszne Ci miejskie toalety.
17. Twoja kobieta rozczula się nad Tobą, co nie jest takie częste!
18. Jako smarkacz możesz sobie pozwolić na głupie wyskoki.
19. Wśród wielu podawanych Ci pigułek może trafić się ta błękitna.
20. Bo to bardzo bogate państwo.

Pewien stary żydowski swat zapoznał kiedyś młodego człowieka z wielce
urodziwą panną, która to panna bardzo mu się spodobała.
Młody zaprosił ją więc do kawiarni, a potem do teatru. Na drugi dzień
rano któryś z przyjaciół zapytał go, kim jest dla niego owa niewiasta,
z którą widziano go poprzedniego wieczora.
Młody człowiek oświadczył z dumą, że jest to jego narzeczona. Jego
przyjaciel zaczął się śmiać, że chyba zwariował, albowiem z ową
niewiastą żyło już pół miasta.
Zrozpaczony młody człowiek udał się z pretensjami do swata.
Swat wysłuchał go uważnie, po czym - wcale nie zbity z pantałyku
- stwierdził autorytatywnie: "Tyż mi miasto! Tylko pięć tysięcy
  mieszkańców".

Autostopowicz zatrzymuje TIRa... Wsiada, a kierowca natychmiast jedynka,
dwójka trójka i gna 180 km na godzinę... nagle szarpniecie, gwałtowne
hamowanie... Kierowca sięga do kabiny po kij bejzbolowy... Wysiada idzie
na tył i jeb, jeb w pakę... Biegiem wraca do samochodu i znów jedynka
dwójka trójka i zasuwa 180... Po jakimś czasie znowu szarpniecie
hamowanie i bejzbol w łapę i jeb jeb w pakę... Po piątym razie
autostopowicz zaczyna się dziwić:
- Panie co jest!! Po co ta jazda szarpana i po co pan wali po tej pace
  tym kijem?
Kierowca odpowiada:
- Wie Pan... ja mam ciężarowe 20 tonową, wiozę 40 ton kanarków... Nie ma
  siły połowa musi latać!!

Szatnia w łaźni. Na wieszakach wiszą ubrania. W pewnym momencie w jednym
z nich dzwoni telefon komórkowy. Rozbierający się obok mężczyzna wyciąga
komórkę:
- Cześć kochanie, o co chodzi? (...)
- A ile to futro kosztuje? 5000? Trochę drogo, ale, dobrze, kup sobie.
Po zakończeniu rozmowy facet bierze komórkę i wchodzi do pomieszczenia
łaźni. Już od drzwi wola:
- Chłopaki, czyj to telefon?

- Co zrobić, żeby każdej partii w Polsce podobała się nowa konstytucja?
- Dla każdej partii uchwalić po jednej konstytucji.

Wieza: Zeby uniknac halasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki halas mozemy zrobic na wys. 35000 stop?
Wieza: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed soba...

Wieza: Jestescie Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiscie, ze Airbus 340.
Wieza: W takim razie niech pan bedzie laskaw wlaczyc przed startem
pozostale dwa silniki.

Pilot: Dzien dobry Bratyslawo.
Wieza: Dzien dobry. Dla informacji - mówi Wieden.
Pilot: Wieden?
Wieza: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcielismy do Bratyslawy.
Wieza: OK w takim razie przerwijcie ladowanie i skreccie w lewo...

Pilot Alitalia, któremu piorun wylaczyl pól kokpitu: "Skoro wszystko
wysiadlo, nic juz nie dziala, wysokosciomierz nic nie pokazuje...."
Po pieciu minutach nadawania odzywa sie pilot innego samolotu: "Zamknij
sie, umieraj jak mezczyzna"

Pilot: Mamy malo paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieza: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i juz cala wiecznosc czekamy na cysterne.

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieza: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokad lecicie?
Pilot: Do Salzburga, jak w kazdy poniedzialek...
Wieza: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

Wieza: Wasza wysokosc i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedze z przodu po lewej...

Wieza: Macie dosc paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieza: Tak, co?
Pilot: Tak, prosze pana.

Wieza: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasowal...

DC-1 mial bardzo daleka droge hamowania po wyladowaniu z powodu nieco za
duzej predkosci przy podejsciu.
Wieza San Jose: "American 751 skrec w prawo na koncu pasa, jesli sie uda.
Jesli nie, znajdz wyjazd "Guadeloupe" na autostrade nr 101 i skrec na
swiatlach w prawo, zeby zawrócic na lotnisko.

Kandydat na pilota marynarki lecac na instrumentach, zagubiony,
sfrustrowany, niechcacy wlacza radio zamiast interkomu, kiedy chcial
powiedziec swojemu instruktorowi, ze jego orientacja w sytuacji opadla
ponizej optimum:
Uczen (nadajac w świat): "Sir, wszystko mi sie popierdolilo."
Wieza w Whiting: "Samolot uzywajacy przeklenstw, zidentyfikowac sie."
Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczeń powiedzial, ze mu sie
popierdolilo, a nie, że jest glupi."

Po kazdym locie, piloci linii lotniczych sa zobowiazani do wypelnienia
kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu.
Formularz jest nastepnie przekazywany mechanikom w celu dokonania
odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników sa wpisywanew dolnej czesci
kwestionariusza, by umozliwic pilotom zapoznanie sie z nimi przed nastepnym
lotem.

Nikt nigdy nie twierdzil, ze zalogi naziemne i mechanicy sa pozbawieni
poczucia humoru.Ponizej zamieszczono kilka autentycznych przykladów
podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez
mechaników. Przy okazji warto zauwazyc, ze QUANTAS jest jedyna z wielkich
linii lotniczych, która nigdy nie miala powaznego wypadku...

P = problem zgloszony przez pilota
O = Odpowiedz mechaników

P: Lewa wewnetrzna opona podwozia glównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewa wewnetrzna opone podwozia glównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie uklad automatycznego ladowania
   przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano ukladu automatycznego ladowania.

P: Cos sie obluzowalo w kokpicie.
O: Cos umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono zywe.

P: Autopilot w trybie \'utrzymaj wysokosc\' obniza lot 200 stóp/minute.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: slady przecieków na prawym podwoziu glównym.
O: slady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obnizono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujace powoduja unieruchomienie dzwigni przepustnic.
O: Wlasnie po to sa.

P: Uklad IFF nie dziala.
O: Uklad IFF zawsze nie dziala kiedy jest wylaczony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest peknieta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot smiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestal, latal prosto i zachowywal sie powaznie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówil.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wylaczeniu silnika slychac jeczacy odglos.
O: Usunieto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie dziala.
O: Nakrecono zegar.

P: Igla ADF nr 2 szaleje.
O: Zlapano i uspokojono igle ADF nr 2.

P: Samolot sie wznosi jak zmeczony.
O: Samolot wypoczal przez noc. Testy naziemne OK.

P: 3 karaluchy w kuchni.
O: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekl.

Psychologia, fajny doktorek:
- Pokaże Państwu jak oddziaływać na ludzi. Do Pana z ostatniej ławki...
- Ty jełopie wyglądasz jak zasraniec, po co Ciebie matka urodziła?
  Jesteś jak wesz na dupie...
Student po cichu do kolegi, ale słychać było wyraźnie:
- Zaraz mu pierdolne..
Doktor:
- Właśnie tak się oddziałuje na ludzi!

- Co to jest: czerwone, grube i jak wchodzi to sprawia przyjemność?
- Święty Mikołaj.

Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy
póżniej wraca nikogo nie ma, został tylko jeden.
Pyta się go:
- Co się z rysztą stało.
- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
- A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.
- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte.

Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł
niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem.
Pokazali granat, powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem -
cegła - i mnie przydzielili.
Wszedł zając na komisje.
- Co to jest? - pytają, pokazując karabin.
- Nie wiem!
- A co to jest? - pytają pokazując granat.
- Nie wiem!
W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegle i zanim ja podniósł
zając wrzasnął:
- Cegła!
- Do kontrwywiadu!

Mąż telefonuje z polowania do domu:
- Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
- A jak tam łowy?
- Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
- A co upolowałeś? Jelenia?
- Nie.
- Dzika?
- Przepiłem całą pensję...

Po 12-godzinnej operacji ginekolog wychodzi ze szpitala i mówi: nareszcie
jakieś twarze...

- Panie dyrektorze, proszę mnie przenieść do innego działu - prosi
pracownik urzędu patentowego.
- A dlaczego?
- Bo kolega z którym dziele pokój, bez przerwy wykrzykuje: "O Boże,
dlaczego ja na to nie wpadłem?!".

Kobieta

Mówi Myśli
-----------------------------------------------------------------------

Tak Nie
Nie Tak
Może Nie
Musimy kupić Chcę
To twoja decyzja Powinieneś już się dawno domyślić
Rób, co chcesz Później mi za to zapłacisz
Musimy porozmawiać Chcę ponarzekać
Jasne... dalej Nie chcę, żebyś to robił
Nie jestem zdenerwowana Oczywiście, że jestem
                                    zdenerwowana, idioto
Jesteś taki męski Jesteś nieogolony i śmierdzisz
                                    potem
Jesteś dziś taki opiekuńczy Czy potrafisz myśleć tylko o
                                    seksie?
Bądź romantyczny... zgaś światło Mam kosmate myśli
Kuchnia jest taka niewygodna Chcę nowy dom
Chcę mieć nowe zasłony ... i dywany, i meble, i tapety..
Powieś obraz tutaj NIE, mam na myśli tam!
Słyszałam jakiś hałas Zauważyłam, że już prawie
                                    zasnąłeś
Powiedz, czy mnie kochasz? Zamierzam poprosić cię o kupno
                                    czegoś drogiego
Jak bardzo mnie kochasz? Zrobiłam dzisiaj coś, co ci się
                                    nie spodoba
Zaraz będę gotowa Zdejmij buty i pooglądaj
                                    spokojnie telewizję
Czy mam grube pośladki? Powiedz mi, że jestem piękna
Musisz nauczyć się rozmawiać Po prostu zgadzaj się ze mną
Czy ty mnie w ogóle słuchasz!?! Za późno - jesteś martwy
Czy to dziecko? Czemu nie wyjdziesz z łóżka
                                    i nie poczekasz aż zaśnie?
Nie krzyczę! Tak, krzyczę, ponieważ uważam,
                                    że to jest ważne

Mężczyzna

Mówi Myśli
-----------------------------------------------------------------------
Jestem głodny Jestem głodny
Jestem śpiący Jestem śpiący
Jestem zmęczony Jestem zmęczony
Chcesz pójść do kina? W końcu się z tobą prześpię
Zjemy razem kolację? W końcu się z tobą prześpię
Czy mogę czasem do ciebie zadzwonić? W końcu się z tobą prześpię
Zatańczymy? W końcu się z tobą prześpię
Ładna sukienka Niezłe cycki
Jesteś taka spięta. Zrobię ci masaż Chcę cię popieścić
Co się dzieje? Nie rozumiem, o co robisz tyle
                                      hałasu
Co się dzieje? Chyba dzisiaj nie będę mógł cię
                                      przelecieć
Nudzi mi się Chcesz się ze mną przespać?
Kocham cię Zróbmy to tu i teraz
Też cię kocham OK, powiedziałem to... możemy się
                                      teraz kochać?
Tak, podoba mi się twoja nowa
fryzura Stara mi się bardziej podobała
Tak, podoba mi się twoja nowa
fryzura 50 zł i żadnej różnicy
Porozmawiajmy Chcę wywrzeć na tobie wrażenie,
                                      że jestem osobą o głębokiej
                                      osobowości, a może wtedy zechcesz
                                      się ze mną przespać
Wyjdziesz za mnie? Nie chcę, żeby inni legalnie cię
                                      pieprzyli
(w czasie zakupów) Bierz pierwszą lepszą sukienkę
Ta mi się bardziej podoba i wracajmy wreszcie do domu
Ta sukienka chyba nie pasuje
do tej bluzki Jestem pedałem

Jadą trzy blondynki windą. Nagle coś się zepsuło i winda stanęła
między piętrami. Jedna z nich przerażona tłucze w ścianki, ale nic
to nie daje. Druga zrezygnowana usiadła w kącie. Wreszcie trzecia po
półgodzinnym namyśle mówi:
- To co dziewczyny, krzyczmy razem!!!
A blondynki:
- Razem, razem, razem !!!!

- Proszę pani tu się nie wolno kąpać - mówi policjant wychodząc zza
  krzaków do stojącej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie mógł pan powiedzieć gdy się rozbierałam?
- Rozbierać się wolno...

Szkot i Żyd poszli do restauracji. Po obfitym posiłku przychodzi kelner
z rachunkiem. Ku zdumieniu wszystkich, Szkot mówi do Żyda:
- Pozwól, że ja zapłacę.
I faktycznie zapłacił.
Następnego dnia w gazetach pojawił się nagłówek: Słynny żydowski
brzuchomówca znaleziony martwy.

- Dlaczego mężczyzna pobudza się ogromnie na widok nagich kobiecych
  piersi?
- Nie wiadomo, ale tak samo ma na widok dwóch zimnych puszek piwa

Piwo - jaki to wspaniały wynalazek! Koło oczywiście też, ale koło z
czipsami to jednak nie to.

Figi są to owoce, składające się z bardzo drobnych cząsteczek maku.

Harmonogram tygodnia.

W Poniedziałek, kurwa wałek :)
Ruchnąć kogoś na "kawałek"
2-3 stówy trep odpali
Reszta mnie dokładnie wali.

Wtorek, pizgnąć komuś w ryja
Aż mu się okręci szyja
Kopnąć w jaja napluć w oczy
Aż się głupi chuj zatoczy.

Środa, nasrać w autobusie,
Zjebać biurwę, kurwa w ZUSie
Zapierdolić piwo w samie,
Pizgnąć pawia swojej mamie.

Czwartek, rozperdolić szybę
Wjebać kurwie zdechłą rybę
Podać kumpla na policję
Człowiek musi mieć ambicje :]

Piątek, schlać się honorowo
Jebnąć księdzu "boże słowo"
Śurnąć siura do święconki
Ruchnąć jakieś "dobre" żonki.

I Sobota, dzień hajowy
Przyjąć kreskę w nosek zdrowy
Strzelić w żyłę, zeżreć procha
Wtedy z tego jest radocha.

Upss Niedziela, czas świąteczny,
Dzisiaj chyba będę grzeczny.
Pierdnę cichca przy ołtarzu
Dla pełnego kamuflażu.

Niedźwiedź ryknął jak zabity.

- Dlaczego córka sołtysa wyrzuciła jeża?
- Bo kupiła sobie do czesania szczotkę.

- I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower...

Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna, krzycząc:
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy!
- Panie kierowco - wołają pasażerowie - niech pan stanie! Jeszcze ktoś
  chce wsiąść!
Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą:
- No, nie spóźniłem się do pracy... Bilety do kontroli proszę!

- Dlaczego w szkole w Wąchocku zamurowano okna?
- Bo sołtys robił wieczorówkę...

Anestezjolog do pacjenta leżącego na stole operacyjnym:
A: Pan ta operacje to prywatnie czy przez kasę chorych?
P: Kasa chorych...
A: Aaaa, kotki dwa, szarobure....

Mam psa labradora i wlasnie kupowalem worek Puriny w supermarkecie
czekajac w kolejce do kasy.
Kobieta za mna zapytala czy mam psa (!)
Bez zastanowienia odpowiedzialem, ze nie i wlasnie ponownie rozpoczynam
diete Puriny.
Chociaz nie powinienem, bo ostatnio wyladowalem w szpitalu. Ale zdolalem
zgubic ponad 20 kg zanim obudzilem sie na oddziale intensywnej terapii z
rurami w wiekszosci moich otworow i z iglami w obydwu ramionach.
Powiedzialem jej, ze jest to w sumie idealna dieta i nalezy miec zawsze
wyladowane kieszenie brylkami Puriny i zjadac jedna lub dwie gdy poczujesz
glod. Jest to zywnosc zawierajaca wszystkie skladniki niezbedne do zycia
i mam zamiar znowy ja zastosowac. Musze zaznaczyc, ze teraz wszyscy w
kolejce byli oczarowani moja opowiescia, zwlaszcza wysoki facet za ta
kobieta.
Zszokowana, zapytala, czy dlatego wyladowalem na intensywnej terapii, bo
zatrulem sie pozywieniem dla psow.
Powiedzialem jej, ze nie - ale usiadlem na ulicy, by wylizac sobie jajka
i samochod mnie uderzyl.
Myslalem, ze trzeba bedzie pomoc facetowi za nia wyjsc ze sklepu, bo
zataczal sie ze smiechu...

Dawno, dawno temu była sobie Mała Osada, którą nawiedzał straszny Smok,
za każdym razem pożerał dziewice i co mu tam w pazury wpadło. Starszyzna
wioski wysłała poselstwo do Dużego Rycerza - ratuj nas - prosili - on
odpowiedział - muszę pomyśleć, zastanowić się - przyjdźcie za tydzień. Na
drugi dzień smok ponownie spustoszył okrutnie Małą Osadę, zdesperowani
mieszkańcy wysłali poselstwo do Średniego Rycerza - ratuj nas - błagali -
muszę pomyśleć, przyjdźcie za trzy dni - odpowiedział im. Następnego dnia
Smok napadł na Małą Osadę ponownie. Poselstwo wysłano więc do Małego
Rycerza - ratuj nas, jesteś naszą ostatnią nadzieją, ale powiedz ile
dni będziesz się zastanawiał, czy zaatakować Smoka. Na to Mały Rycerz
odpowiedział: tu nie ma się co zastanawiać, tu trzeba spier....ć!!!

Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła
do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna pan tu żyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... -
  zagadnęła filuternie.
- Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?!

- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow, zatrzymując samochód,
jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie...

Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: "Dla pantoflarzy",
na drugiej: "Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez
kobiety". Przed pierwsza brama kłębi się tłum zmarłych, przed druga stoi
jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć!

Czas do domu z knajpy (prywatki) gdy:

...wydaje ci się, że ruletka staje, a cały lokal kręci się szybciej
      i szybciej.
...załatwiasz się i ze zdziwieniem stwierdzasz, że to nie toaleta tylko
      kuchnia.
...zaczynasz pytać barmana, czy nie wie gdzie ten GOGO jest tak naprawdę.
...wołasz: stawiam wszystkim i ze zdziwieniem stwierdzasz, ze jedynym kto
      cię słucha to sprzątaczka.
...siódmy raz wołasz: dosyć, idziemy do Viktorii i wtedy spostrzegasz, ze
      już w niej jesteś.
...idiota, którego nie mogłeś wytrzymać na początku wieczoru,
      w rzeczywistości zaczyna być interesujący około trzeciej nad ranem.
...łapiesz za telefon o 2.30, dzwonisz do swojej byłej i proponujesz jej aby
      tu przyszła, albo co gorsza proponujesz, ze przyjdziesz do niej.
...zaczynasz taniec, zanim ktokolwiek zacznie grac.
...budzisz się, bo ktoś puka do drzwi toalety.
...koledzy pytają, czy ci nie pożyczyć pieniędzy na taksówkę do domu.
...zapalasz papierosa trzymając zapalonego w drugiej ręce.
...dziwisz się dlaczego do cholery zapalniczka jest pełna oliwek i
orzeszków.
...twoje odzywki coraz częściej brzmią: blueeeharghhh!
...dziwisz się dlaczego męska toaleta pełna jest dziewczyn, a faceci chodzą
      do damskiej.
...stoisz w kącie i płaczesz i za cholerę nie możesz sobie przypomnieć
      dlaczego.
...zaczynasz rozumieć, że śmieją się właśnie z ciebie.
...prowadzisz dyskusje o niesprawiedliwościach życia z kuflami do piwa.
...nie bardzo wiesz, w którą to stronę do domu.

Pewien aktor miał w jednej ze scen przeczytać dość długi list. Ponieważ
list był faktycznie długi więc na kartce miał całą treść. Jednak
koledzy aktorzy postanowili go "ugotować". W scenie z listem służący
podał mu... pustą kartkę. Ten rzucił okiem, oddał służącemu i powiedział
"Masz, ty czytaj...."

Szadchen swata młodziencowi posażną pannę.
Ten sie wzbrania:
- Przecież ona jest na pół ślepa!
- Pomyśl tylko - nie będziesz musiał niczego przed nią ukrywać.
- Ale ona jest prawie głucha!
- Pomyśl tylko - ona nie usłyszy twoich przekleństw...
- Kuleje na jedna nogę!
- Tylko pomyśl - ona nie będzie za tobą łaziła krok w krok...
- No i ma garba!
- Oj, młody człowieku, badźże sprawiedliwy! Przecież jedną wadę to
ona może mieć!

Nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie o zimie.
- Zima na polu śnieg, dzieci rzucają się śnieżkami, jezioro zamarzło a
na nim wilki się pi..dolą.
- Jasiu, źle! - woła nauczycielka.
- Pewnie, że źle, bo łapy im się ślizgają!

Jak się nazywa jajko z pozytywką?
- Jajko muzykant.

Żyd siedzi w barze mlecznym i je zupę. Podchodzi do niego włóczęga i mówi:
- ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie.
Żyd do niego:
- odejdź nie mogę przez ciebie jeść.
Ale ten znowu swoje:
- ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie, taka pewnie
smakowita.
Żyd już lekko zdenerwowany znowu go przepędza, ale włóczęga znowu zaczyna
swoje, że by sobie ją zjadł.
Na to żyd taki już wkurzony mówi:
- A zjadłbyś nawet wczorajszą?!
Włóczęga:
- Tak tak jasne.
A żyd na to:
- To przyjdź jutro!

Porównanie czynności mężczyzn i kobiet przy parzeniu herbaty

Ona:

1.Nalać wody do czajnika.
2.Włączyć gaz.
3.Postawić czajnik na gazie.
4.Po zagotowaniu wody zalać herbatę w szklance.

On:

Odnaleźć kuchnię- generalnie to juz sukces;)

1.Poszukać szafki ze szklankami.
2.Półtorej godziny szukać herbaty.
3.Jest szklanka !!!
4.Po zrujnowaniu kuchni znaleźć łyżeczkę !!!
5.Zapalić gaz (czym ?)
6.Aha. zapałki lub zapalniczka do gazu.
7.Po trzech kwadransach uruchomić zapalniczkę do gazu i o dziwo zapalić gaz.
8.Czajnik - na szczęście jest na wierzchu.
9.Nalać wody (zimnej !!!)
10.Czekając na zagotowanie wody oglądać mecz.
11.Po meczu poczuć swąd z kuchni.
12.Stwierdzić spalenie czajnika.
13.Wyjąć z szafki garnek.
14.Powtórzyć czynności od pkt. od 10-12.
15.Postanowić stać cały czas przy garnku.
16.Po stwierdzeniu wydobywającej się pary z garnka uznać wodę na zagotowaną.
17.Chwycić za ucho garnka.
18.Sparzyć się (zakląć siarczyście !)
19.Poszukać przez 10 minut ( ależ zrobił się bałagan... ) rękawiczki do
uchwycenia garnka.
20.Po odnalezieniu rękawicy uchwycić garnek.
21.Dotknąć rękawicą płomienia.
22.Ogień - panika.
23.Co robić ?
24.Rzucić rękawicę w kąt.
25.Stwierdzić zapalenie się firanek.
26.Biegiem do auta po gaśnicę.
27.Wrócić z gaśnicą do mieszkania.
28.Stwierdzić przeterminowanie gaśnicy z powodu nie wydobywania się z
niej środka gaśniczego.
29.Wpaść na pomysł - użyć wody.
30.Ugasić pożar.
31.Nareszcie zalać herbatę.
32.Niestety zalać sobie wrzątkiem spodnie !!! (i nie tylko).
33.Ale ból...
34.Pędem do łazienki.
35.Wziąć zimny prysznic.
36.Przebrać się.
37.Iść na herbatę do sąsiadki.

Do żydowskiego milionera Rotschilda podchodzi lokaj i mówi, że za drzwiami
czeka jakiś obdarty Żyd, który ma do pana barona interes. Obdartus
obdartusem ale Rotschild nie byłby milionerem gdyby nie reagował na
słowo "interes". Kazał wpuścić petenta. Obdartus wchodzi i nadaje: -
Panie Rotschild, ja mam taki interes co my oba zarobimy po pół miliona
w jeden dzień...
- Pół miliona, ładny grosz... a co za interes?
- Panie Rotschild ja słyszałem, że pan wydajesz córkę za mąż i dajesz
pan zięciowi milion w posagu.
- To prawda.
- Panie Rotschild...ja ją wezmę za pół.

Jeżeli w porannej gazecie nie ma naszego nekrologu, trzeba umyć zęby i
znowu pójść do pracy.

Dzwoni Małgosia do Jasia.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.

Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieza: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

Podczas pierwszego widzenia w więzieniu żona mówi do męża:
- W ciągu tych kilku miesięcy musisz się trochę opalić.
- Dlaczego?
- Wszystkim znajomym powiedziałam, że pojechałeś na wyprawę do Afryki.

- W jaki sposób sołtys Wąchocka dorobił się na grze na trabie?
- Płacili mu sasiedzi żeby przestał grać.
*************************************************************************************
Archiwum listy: http://humor.aramin.net
Aby się wypisać wyślij maila z tematem unsubscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Aby się zapisać wyślij maila z tematem subscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Jak masz jakieś śmieszne teksty ślij je pod adres humor_at_aramin.net
Received on pon wrz 04 2006 - 23:16:42 CEST

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : wto wrz 05 2006 - 00:13:01 CEST