(humor) Bajka o Bieszczadach

Autor: Andrzej 'The Undefined' Dopierała <undefine_at_aramin.net>
Data: Wed, 3 Dec 2008 12:28:32 +0100

From: JaMyszka <fXXXXXXXXXXXX_at_gmail.com>
Newsgroups: pl.listserv.chomor-l

*Bajka o Bieszczadach*

12 sierpnia
  Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak
  tu pięknie!
  Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się
  doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
  Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
  zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
  Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie
  wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.
  Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!

11 listopada
  Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś
  może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń!
  Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.

2 grudnia
  Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
  przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej!
  Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
  drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a
  potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu
  musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
  Kocham Bieszczady!

12 grudnia
  Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie!
  Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
  Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
  Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
  dojazdową nie dojechałem do pracy.
  Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia
  Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie
  mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka
  tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!

25 grudnia
  Wesołych Pierdolonych Świąt!
  Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
  skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem,
  dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.

27 grudnia
  Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
  nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
  przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany
  pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięc
  centymetrów tej nocy.
  Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia
  Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć
  centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata!
  Pług śnieżny ugrzązł w zaspie, a ten chuj przyszedł pożyczyć ode mnie
  łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to
  gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o jego
  zakuty łeb.

4 stycznia
  Wreszcie wydostałem się z domu.
  Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod
  samochód wpadł mi pierdolony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił
  szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie.
  Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
  Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
  zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi...

18 maja
  Przeprowadziłem się z powrotem do miasta.
  Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku
  może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach?!
*************************************************************************************
Archiwum listy: http://humor.aramin.net
Aby się wypisać wyślij maila z tematem unsubscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Aby się zapisać wyślij maila z tematem subscribe pod adres humor-request_at_aramin.net
Jak masz jakieś śmieszne teksty ślij je pod adres humor_at_aramin.net
Received on śro gru 03 2008 - 12:28:35 CET

To archiwum zostało wygenerowane przez hypermail 2.2.0 : śro gru 03 2008 - 14:13:02 CET